Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
782 posty 355 komentarzy

W ogóle nie chodzi o aborcję

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jedni się gorszą, że Kaczyński, Macierewicz i inni chcieli dopuścić do dalszego procedowania projektu faktycznie legalizującego aborcję na życzenie.

 

 

Inni nieodmiennie wierzą w geniusz Naczelnika, który oto z zimną precyzją miał ostatecznie zlikwidować w Polsce „opozycję”. Po drugiej stronie trwa z kolei utyskiwanie na tejże „opozycji” zdradę. Sam problem ochrony życia wobec tych wszystkich gierek i dociekań wydaje się schodzić na plan dalszy. I słusznie – bo to w ogóle nie chodzi o aborcję. W każdym razie nie głównonurtowym politykom.

 

Spójrzmy bowiem łącznie na wydarzenia ostatnich dni. Najzabawniejsze jest to, że najpierw to PiS przy rekonstrukcji rządu - zajęło się w najlepsze rozgrywką frakcyjną, przekonując zainteresowanych, że żadną opozycją nie warto się w Polsce przejmować - a potem własną wersję tej samej zabawy przeprowadziły PO i .Nowoczesna, kompletnie olewając własne relacje czy z wyborcami, czy z partią rządzącą. Najpierw PiS podeptało brutalnie wszelkie marzenia ludu smoleńskiego, pozbywając się  Macierewicza, potem "opozycja" równie na ciepło zlała panie z czarnymi parasolkami. Przy zupełnie sztampowych, pozbawionych większego znaczenia i odbywających się z klucza głosowaniach niby to aborcyjnych - nie mieliśmy do czynienia z żadnym przejawem osławionego "geniuszu  Jarosława Kaczyńskiego", z żadnym "planem ukrytym w planie". Po prostu,  Schetyna  u siebie, a baby z .Nowoczesnej na swoim podwórku przeprowadzili dożynki, bez związku z formalnym tematem obrad.

 

Czy trzeba jeszcze jakichś dowodów, że  partiom sejmowym nie są potrzebne żadne hasła, choćby propagandowe, ani żadne treści programowe, nawet w formie wykoślawionej? Partie żyją tylko dla siebie i zajmują tylko sobą - i taka jest logika tego systemu, ku zdziwieniu i zgorszeniu wierzących w jego zewnętrzną otoczkę.

 

Oczywiście, w lamentach nad rzekomym "zdradzeniem kobiet przez opozycję" też jest sama obłuda. Wszak środowisko  Barbary Nowackiej  (osoby skądinąd bystrej i chyba szczerej socjaldemokratki) - nie po to zgłaszało swój projekt do Sejmu, żeby się na nim lansowały PO i .Nowoczesna - tylko, żeby zbudować własną pozycję polityczną. Czy więc projekt padł od razu, czy za jakiś czas - z czysto utylitarnego punktu widzenia nie ma znaczenia, swoją rolę bowiem spełnił. Dla "opozycji" pozaparlamentarnej właściwym przeciwnikiem pozostaje nieodmiennie "opozycja" parlamentarna, bo to jej trzeba wyrwać głosy - a nie partia rządząca, z którą z tych pozycji wyborcami wymienić się nie da. Na tej samej zresztą zasadzie  J. Kaczyński zawsze będzie wolał przeciw sobie manifestacje z parasolkami - bo one mu wyborców nie odbiorą, niż jakieś inicjatywy, do których czy to z centrum, czy z prawa elektoratu mogłoby ubyć. Powtórzmy raz jeszcze - to jest demokracja partyjna, tu się emocjami można ewentualnie posługiwać, ale liczą się tylko i wyłącznie partykularne interesy poszczególnych wąskich ośrodków decyzyjnych.

 

Zgoda narodowa

 

PiS mniej lub bardziej świadomie działa na rzecz powstania lewicowej opozycji (tak jak równocześnie konsekwentnie blokuje próby obejścia własnych pozycji od prawej). Żaden to geniusz, raczej elementarz - potrzebna jest taka opozycja, na rzecz której nie da się stracić własnego elektoratu, a nie taka, do której mogliby przerzucić swe poparcie stale niepewni wyborcy środka.  Kaczyński z jednej strony nie chce więc, by do zmiany ustawy antyaborcyjnej rzeczywiście doszło, ale sama debata, mobilizująca środowisko radykalnie pro-aborcyjne - jest mu wręcz na rękę. W końcu to po opozycyjnej stronie mnoży się w ten sposób potencjalnie byty i podziały. Swoją drogą zresztą w opowieściach o "geniuszu Kaczyńskiego", okazanym rzekomo podczas głosowania pro-aborcyjnego - najbardziej uderza głęboka wiara, że prezes dokładnie wiedział ilu posłów PO i .Nowoczesnej nie weźmie udziału w głosowaniu. Ja rozumiem wiara, ale żeby aż w zdolności nadprzyrodzone?

 

Z kolei liderzy PO i .Nowoczesnej po prostu wykorzystują okazję do czystek wewnętrznych uznając widać, że lepiej mieć wszystkich swoich, choć mniej, niż konkurencję wewnątrz. Ot, przypadkowa zbieżność interesów i władzy, i "opozycji" parlamentarnej, i nawet części tej poza Sejmem. Radujmy się więc, toż to prawie wymarzona zgoda narodowa! W sprawie braku zgody.

 

Rozpadająca się .Nowoczesna dzieli więc los swego poprzednika – żenującego Ruchu Palikota, Schetyna pozbywa się z klubu parlamentarnego m.in. posłanki  Fabisiak  – niegdyś twórczyni pomysłu, by z takiego nic jak  HGW  zrobić postać polityczną, „lewica” w Polsce organizuje się wokół aborcyjnego kaprysu rozkapryszonych Panienek z Meereen, dając z kolei Kaczyńskiemu pretekst, by po raz kolejny sprawę realnej ochrony życia porzucić.  Na takie oto detale rozdrabnia się polityka III RP, niezależnie jak naprawdę ważnych spraw używa przy tym jako pretekstu. Ostateczne „stabilizacja” i stagnacja w realiach demokracji partyjnej – to właściwie to samo.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Po tzw kanciastym stole,...
    nastąpił podział naszego wspólnego, wszystkich Polaków, majątku pomiędzy tzw lewicę i tzw prawicę. Przy czym integralną częścią tego rabunku w obliczu prawa, była właśnie ta umowa nazwana tym "kompromisem": "my nie ruszamy waszych wy nie ruszacie naszych"
    Polakom wmówiono, że ten cały komunistyczny chłam jest bezwartościowy i należy go oddać w "kompetentne" ręce i większość z tych Polaków do dzisiaj nie pokapowała się o co chodzi i nadal żałośnie chodzi po mieście z hasłem na czole: "precz z komuną":-)
  • @Jan Paweł 18:46:19
    napisałem tzw lewicę i tzw prawicę, bo wiadomo, że i po jednej i po drugiej stronie są sami swoi a naród się eksajtuje (i jak widać skacze sobie do oczu), jakimiś niby tam sporami międzypartyjnymi.
  • Pierwszy na świecie taki protest
    Protest opozycji przeciwko oPOzycji

    "Polska potrzebuje prawdziwej opozycji, a nie takiej, która boi się własnego cienia, (...) Polska potrzebuje opozycji, która umie upomnieć się o sprawiedliwość społeczną i wolność światopoglądową, opozycji, która nie jest uwikłana w brudne interesy, która nie ma na sumieniu reprywatyzacyjnego złodziejstwa, która nie cofa się krok za krokiem przed PiS. Polska potrzebuje zmiany na opozycji, potrzebuje prawdziwej opozycji" - mówił Zandberg.
  • @Husky 20:18:03
    Ten to wygadywał ?. http://3obieg.pl/wp-content/uploads/zandberg.jpg
  • @Repsol 20:26:09
    No tak
    8-))))
  • Do @Jan Paweł 19:00:03
    Panie Janie ! dlaczego nie piszę pan prawdy tylko kluczysz ? 90 % wie ze tak zwana lewica i prawica to mafia rasowo plemienna pochodzenia żydo-chazarskiego ! z reszta się zgadzam .

    Pytam się żydów w Polsce ! KOGO WY REPREZENTUJECIE W UE ? jak do wyborów poszło 21 % społeczeństwa ?????


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Do @Husky 20:18:03
    Ten żydowski lewak Zadberg jak by dorwał się do władzy to od razu ściągnie nam do Polski kilkaset kolorowej dziczy !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach . żydzi okradli Polaków !
  • @ Autor
    Nie ma się czemu dziwić, że pan Kaczyński i inni posłowie chcieli dopuścić do dalszego czytania. Bo ten projekt nie miał żadnych szans. Nie był on sprawiedliwy, dyskryminował mężczyzn. Bo dopuszczenie do aborcji na życzenie kobiety to dyskryminacja mężczyzny. Płód/dziecko nie jest wyłączną "własnością" kobiety, choć to ona ponosi trudy ciąży. To również "własność" mężczyzny, a jego pozbawia się wszelkich praw.
  • @leoparda 09:52:33 Dlaczego rodzice posiadają swoje dzieci za "przestępstwo" ich tworzenia
    Od samego początku oczywiste jest, że narusza się wolność dzieci. Rodzą ich rodzice, bez ich zgody, są przenoszeni na czas (lub nie) i rodzą się, nie mówiąc w ogóle. To nie brzmi jak samoposiadanie czy nieagresja. Wtedy nie mają wyboru, kto się nimi zajmuje, trzyma je, zmienia je i karmi. To dobrowolne skojarzenie przez okno.

    Kiedy myślę o wolności, myślę o kilku powiązanych zasadach przewodnich, które umożliwiają wolność.
    1. Pierwszym z nich jest samoposiadanie się, że twoje ciało jest twoim majątkiem, na którym możesz sobie pozwolić .
    2. Drugi to nieagresja. Nikt nie powinien działać na ciało innej osoby, z wyjątkiem samoobrony.
    3. Trzeci to dobrowolne stowarzyszenie. Powinieneś tylko wchodzić w interakcje z wybranymi osobami.
    Podaję za :
    http://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&rurl=translate.google.com&sp=nmt4&u=http://www.thedailybell.com/news-analysis/why-parents-owe-their-kids-for-the-crime-of-creating-them/&usg=ALkJrhh5T3R9kPz66sDTxWmM12jcpx2z7A
  • @andrzejw 10:55:49
    Jakoś tak jest w świecie natury, że dzieckiem opiekuje się matka. A ojciec dba o to, aby gatunek nie wygasł. Choć u zwierząt jest różnie, ojciec też wychowuje dziecko. U kobiet budzi się po prodzie instynkt macierzyński, choć zdarzają się patologie.
    Generalnie posiadanie potomstwa to przedłużenie gatunku. Tutaj miałam na myśli, że ojciec powinien też mieć coś do powiedzenia w sprawie ewentualnej aborcji. A według tego projektu nic nie może zrobić.
    To, o czym piszesz: ciało jest "majątkiem" kobiety, ale płód jest wspólnym "majątkiem" kobiety i mężczyzny.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30